[JPOP][TŁUMACZENIE] 赤西仁 (Akanishi Jin) – But I Miss You (Happy 11th Birthday MeiQ! ^^)

Cześć wszystkim! Osoby, które śledzą mnie od dłuższego czasu, na pewno już wiedzą, z jakiej okazji pojawia się dzisiaj ta notka. Natomiast nowi obserwujący mogą dowiedzieć się dzisiaj, że dokładnie 11 lat temu założyłam bloga, którego nazwałam „MeiQ”, od mojej ulubionej wtedy piosenki. Przez ostatnie 11 lat wstawiałam na tego bloga tłumaczenia japońskich piosenek, a później chińskich piosenek, recenzje anime, a później azjatyckich dram i filmów, wstawiałam fanfiction i własne oryginalne opowiadania, pisałam o swojej nauce w liceum, o studiach i o podróży do Chin, a w końcu zaczęłam też tłumaczyć dla Was dramy. Osoby, które czytają tego bloga regularnie mogą wiedzieć o mnie więcej niż wiele osób, które zna mnie na żywo. Ten blog miał swoje wzloty i upadki. Raz całkiem mi go usunięto, innym razem sama zmieniłam adres. Był taki okres, gdy notki pisałam codziennie, ale też taki, gdy przez kilka miesięcy nie napisałam nic. Był czas, gdy mój blog był codziennie w Top100 najpopularniejszych blogów, a pod każdą notką miałam przynajmniej kilka komentarzy i był taki, gdy cieszyłam się, gdy weszło na niego choć kilka osób, a komentarzach mogłam sobie co najwyżej pomarzyć. Ten blog jest naprawdę wielką i ważną częścią mojego życia, dzięki niemu poznałam wiele osób, z którymi przyjaźnię się od lat, a także wiele się dzięki niemu nauczyłam. Dlatego też zwykle te urodziny obchodzę bardzo hucznie, jednak tym razem zdecydowałam się tylko na tę symboliczną notkę, w której chciałam wstawić tłumaczenie najnowszej piosenki mojego najukochańszego azjatyckiego artysty czyli Jina Akanishiego. Mam nadzieję, że piosenka Wam się spodoba. I na koniec tej krótkiej (tak, jak na mnie to naprawdę bardzo krótko) przemowy powiem jedno: Dziękuję :) Dziękuję, że byliście, dziękuję, że jesteście i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną jeszcze przez kolejne lata działania tego bloga :))

-> TEKST I TŁUMACZENIE <-

Osobiście słucham Jina od dawna, tak dziesięć lat z hakiem już będzie. I od tamtej pory to zawsze był  jedyny artysta, który swoimi piosenkami potrafił doprowadzić mnie do łez. Co prawda po jakimś czasie wydawało mi się, że już się uodporniłam, słyszałam już tyle jego piosenek, czym jeszcze może mnie zaskoczyć? Ale kiedy pierwszy raz usłyszałam tę piosenkę, to znowu prawie się popłakałam, sama nie wiem czemu. Niby prosta ballada z nieskomplikowaną melodią i banalnym tekście o tęsknocie za ukochaną osobą. Niby nic oryginalnego, jest mnóstwo takich piosenek, ale jednak coś mnie w tej piosence ruszyło. Nie wiem, czy to Jin śpiewa te piosenki tak emocjonalnie, czy po prostu ma taki głos, że mi się tak wydaje, ale fakt jest taki, że jak go słucham, to zaraz wypełniają mnie te same emocje, o których mowa jest w piosence. Czyli w tym przypadku tęsknota…

Wiem, że wiele osób, które kiedyś czytało tego bloga, dawno już na niego nie wchodzi, ale jeśli przypadkiem byście tu zajrzeli, choćby tylko dlatego, że zobaczyliście tytuł urodzinowy, to chciałabym tę piosenkę zadedykować właśnie Wam. Nasze ścieżki może i z różnych powodów się rozeszły… But I Miss You <3

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: