BLONDYNKA NA WALIZKACH

  • BLONDYNKA NA WALIZKACH,  CPop,  Music,  Osobiste

    Everything IS BLUE… czyli jak wybrałam się do Szanghaju na koncert Huang Zitao ;)

    Cześć wszystkim, dawno już nie pisałam tego typu notki, ostatnio nie za bardzo mam ochotę się uwewnętrzniać na blogu, ale z drugiej strony chcę się pewnymi doświadczeniami podzielić, bo wiem, że dla niektórych może się to wydać interesujące, a poza tym dla mnie to też kartka z pamiętnika, do której mogę wrócić po latach. Jak widać w tytule, dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o koncercie, na który wybrałam się już w sumie prawie miesiąc temu. Emocje już zdążyły trochę opaść, więc notka może nie będzie aż tak chaotyczna, jak byłaby gdybym pisała ją zaraz po koncercie, no i postaram się raczej skupić na faktach czyli na tym, jak wygląda w Chinach…

  • BLONDYNKA NA WALIZKACH,  Osobiste

    Samotność w Pekinie w Chiński Nowy Rok

    Zacznę tę notkę od tego, że życzę Wam wszystkiego najlepszego w chińskim nowym roku. Tak, właśnie, 5 lutego 2019 roku rozpoczął się kolejny chiński rok, teraz jest to Rok Świni. Nie wiem, czy dotarła do Was ta informacja czy zaginęła gdzieś w natłoku codziennych spraw, ponieważ w naszym kraju nowego roku księżycowego się nie obchodzi. Niestety będąc w Chinach nie da się tego nie zauważyć. Czy to dobrze? Cóż, zależy dla kogo. Dla mnie, obcokrajowca mieszkającego w Pekinie, okres noworoczny to jakieś jedno wielkie nieporozumienie i w tym momencie naprawdę strasznie żałuję, że nie wróciłam na ten czas do Polski. Dlaczego? O tym będzie za chwilę i z góry ostrzegam,…

  • BLONDYNKA NA WALIZKACH

    POLSKIE ŚWIĘTA W PEKINIE

    Cześć wszystkim, co tam u Was? Czujecie tę świąteczną atmosferę? Bo szczerze mówiąc, ja kompletnie nie, im bliżej świąt, tym bardziej mam wrażenie, że miną mi one tak samo jak każdy inny dzień, zwłaszcza że w wigilię mam egzamin, więc nawet nie ma opcji, żebym mogła się zerwać z zajęć i sobie poświętować. I właściwie to teraz powinnam się uczyć na ten egzamin, a nie pisać notkę, ale well, mam jeszcze jutro cały dzień na naukę, może zdążę. A za notkę też zabierałam się od tygodnia i ciągle nie miałam czasu, bo musiałam się uczyć, dopiero dzisiaj stwierdziłam, że mogę poświęcić chwilę, żeby ją napisać. Tak więc włączam sobie radio…