[CPOP] 李翊君 (Lee E-Jun) – 雨蝶 (Butterfly Rain) [My Fair Princess OST]

Cześć wszystkim po długiej przerwie, znowu, miałam nadzieję, że uda mi się w marcu pisać regularnie, ale chyba przeceniłam swoje możliwości. W każdym razie jeśli wchodzicie na bloga i widzicie, że nie ma notki, chociaż powinna być, zaglądajcie do informacji w panelu bocznym, jeśli nie jestem w stanie wstawić notki w terminie, to chociaż tam staram się wrzucić informację, skąd to opóźnienie. W tym przypadku opóźnienie wynika z tego, że staram się o stypendium rządu chińskiego i jest z tym tyle załatwiania, tyle papierologii, że już nie mam do tego siły, a jeszcze trzeba studia ogarniać na bieżąco. I w sumie nawet nie chodzi o to, że nie mam czasu, bo czas bym znalazła, jakbym się uparła, po prostu jestem zbyt zmęczona, bardziej psychicznie niż fizycznie, żeby cokolwiek pisać. Trochę stawiam wszystko na jedną kartę, nie mam pojęcia, co zrobię, jak tego stypendium nie dostanę, a w tym momencie nie jestem pewna, czy je dostanę, więc generalnie stresuję się tym wszystkim bardziej niż powinnam, myślałam, że będę przejmować się mniej. Także jeszcze w tym tygodniu nie wiem, jak będzie z notkami, we wtorek na pewno coś wstawię, pewnie niektórzy wiedzą dlaczego akurat wtedy. A może wcześniej w weekend coś ogarnę, nie wiem, zobaczę, jak będzie mi szło pisanie listu motywacyjnego po chińsku. W każdym razie trzymajcie za mnie kciuki, a w międzyczasie posłuchajcie piosenki, którą odkryłam wczoraj i z miejsca się zakochałam, mam nadzieję, że Wam również się spodoba :)

 

-> TEKST I TŁUMACZENIE <-

Piosenka w tym roku kończy dwadzieścia lat, odkąd została wydana, jednak ja odkryłam ją dopiero wczoraj i z miejsca się w niej zakochałam. Oczywiście zwróciłam na nią uwagę głównie ze względu na motyla w tytule i skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie. Ale to bardzo dobrze, że zwróciłam na nią uwagę. Z jednej strony niby jest to typowa piosenka miłosna, niezbyt szybka, jej melodia zdaje się płynąć, ale jednocześnie ma w sobie jakąś siłę, co sprawia, że od razu wiesz, że ta ballada nie jest smutna, że jest w niej coś więcej prócz nieszczęśliwej miłości. A przynajmniej ja spodziewałam się czegoś więcej w momencie, gdy spojrzałam na tekst. Bo tekst faktycznie jest o miłości, o miłości, która chyba jeszcze trwa, ale jednak autorka boi się, że w każdej chwili może się skończyć. Mimo to goni za nią, przez deszcz, przez wiatr, upija się tym uczuciem, pozwala, by ją spaliło. Bardzo podoba mi się to, że w chińskich piosenkach motyw motyla pojawia się w podobnym kontekście, w jakim ja go często używam. Motyl to znak przemijania i również w tym tekście to przemijanie jest podkreślone, nic nie trwa wiecznie, ani ból czy łzy, ani miłość. Jest też symbolem siły i pogoni za tym czymś ulotnym, za odrobiną szczęścia, uczuciem miłości, którym można się upić. Osobiście lubię takie piosenki właśnie przez takie motywy, sama jeszcze nie trafiłam w życiu na miłość, za którą chciałabym gonić, ale kiedy już ją znajdę, na pewno będę jak te dziewczyny w piosenkach z motylem w tle, mimo wszystko goniąc za czymś, czego chcę, nawet jeśli miałoby mi to dać tylko chwilowe szczęście ;)

Na koniec jeszcze pokażę Wam piosenkę w wykonaniu Jane Zhang oraz G.E.M. czyli moim osobistym zdaniem dwóch najlepszych damskich wokali dzisiejszego CPopu. To właśnie tę wersję wczoraj znalazłam i właśnie w tej się zakochałam, nawet jeśli oryginał również bardzo mi się podoba <3

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: